CyberTech Festiwal w Katowicach – dwa dni ludzi, technologii i dobrej energii
Dopiero wróciłem do domu po dwóch intensywnych dniach na CyberTech Festiwal w Katowicach, który odbywał się w dniach 13–14 maja.
Sam powrót był trochę jak dodatkowy scenariusz ćwiczeniowy z odporności operacyjnej. Wypadek na autostradzie, objazdy, ciężka trasa i człowiek bardzo szybko zaczyna doceniać nie tylko cyberbezpieczeństwo, ale też zwykłe, spokojne i bezpieczne dotarcie do domu.
Na szczęście jestem już na miejscu, w domu, więc mogę na spokojnie napisać kilka słów podsumowania i przede wszystkim podziękować wszystkim osobom, które stworzyły to wydarzenie.
Dziękuję za zaproszenie i świetną organizację
Ogromne podziękowania kieruję do organizatorów za zaproszenie mnie do udziału w wydarzeniu, a szczególnie do Justyny i Oli za świetną organizację, dobrą energię i stworzenie atmosfery, w której po prostu chce się być, rozmawiać i działać.
To było bardzo ciekawe doświadczenie i duża przyjemność móc wystąpić jako prelegent oraz zaprezentować nasze show VR przygotowane specjalnie pod to wydarzenie.
VR, drony, zakłócacze, GSM i fałszywe Wi-Fi
Na potrzeby CyberTech Festiwalu przygotowaliśmy scenariusz, który pokazywał praktyczne wykorzystanie technologii VR w kontekście cyberataku opartego nie tylko o klasyczne działania „przy komputerze”, ale również o elementy świata fizycznego i radiowego.
W scenariuszu pojawiły się między innymi:
- drony,
- zakłócacze,
- stacje GSM,
- tworzenie fałszywych hotspotów Wi-Fi,
- elementy socjotechniki i działań terenowych.
Czyli trochę cyber, trochę radio, trochę teren operacyjny i dużo praktycznego pokazania, że zagrożenia nie zawsze siedzą tylko „w komputerze”. Czasem latają, nadają albo udają niewinne Wi-Fi.
Najważniejsi byli ludzie
CyberTech Festiwal miał jednak coś, co w takich wydarzeniach jest najważniejsze – ludzi.
Byli starzy znajomi, było sporo nowych rozmów, dużo osób ze środowiska LOT, bardzo dobra atmosfera i oczywiście Babok w roli głównej, który zdecydowanie robił swoje.
Dziękuję wszystkim, z którymi miałem okazję porozmawiać dłużej choćby przez chwilę. Dziękuję za spotkanie, dobre słowa, ciekawe dyskusje i ciepłe rozmowy.
Szczególne pozdrowienia dla osób, z którymi miałem okazję wymienić kilka zdań: Przemka Szczurka, Bożeny, Artura, drugiego Artura, Katarzyny Żółkiewskiej oraz wielu, wielu innych osób, których nie dam rady tutaj wszystkich wymienić, ale każdą rozmowę naprawdę doceniam.
Do zobaczenia na kolejnych wydarzeniach
Wracam z Katowic zmęczony, ale bardzo zadowolony. Takie wydarzenia dają energię, inspirację i potwierdzają, że cyberbezpieczeństwo to nie tylko procedury, technologie i ryzyka, ale przede wszystkim społeczność ludzi, którzy chcą się dzielić wiedzą i doświadczeniem.
Dziękuję raz jeszcze za zaproszenie, świetną organizację i wszystkie rozmowy.
Do zobaczenia na kolejnych wydarzeniach. Cyberświat nie śpi, a jak się okazuje, autostrady czasem też potrafią zrobić własny test odporności.
Comments are closed